Siedzieliśmy w samochodzie w czwórkę, ale nagle jedna z nas stwierdziła: „Ale tu tłok! Jest nas ośmioro!” Konsternacja reszty i myśl: „O czym ona mówi?”.Jak często pamiętamy, że wszędzie tam, gdzie przebywamy, jesteśmy my i nasz Anioł Stróż? Ale powiedzmy wprost, bez koloryzowania i fantazjowania: trudno poznać i pokochać to stworzenie, którego nie widzimy, nie słyszymy i nie mamy wprost określonego źródła, przez które możemy nawiązać z nim relację. A jednak (mam nadzieję) mamy świadomość, że każdemu z nas został dany niebiański towarzysz na życie, który trwa wiernie przy naszym boku od pierwszego dnia naszego życia aż do ostatniego. Jego cel?
„Posyłam ci Mego anioła, aby szedł przed tobą, strzegł cię w drodze i doprowadził do miejsca, które ci przygotowałem.” — powiedział Pan. Celem aniołów jest więc chronić nas w stanach pokus, zagrożeń ciała i duszy, abyśmy trwali w zdrowiu i czystości sumienia.
Moje osobiste pierwsze wspomnienie związane z aniołami wiąże się z obrazem Anioła Stróża przeprowadzającego dzieci przez dziurawy most podczas burzy. Reprodukcja wisiała w sypialni mojej umierającej babci, z którą jako czteroletnia dziewczynka modliłam się litanią loretańską, długo przyglądając się temu obrazowi. Kolejnym fundamentem, na którym wzrosła moja wiara, jest to, że moja rodzinna parafia została powierzona archaniołom Michałowi i Rafałowi, więc otocznie przypominało mi o ich istnieniu już od dnia chrztu świętego. Potem przyszło mi dorosnąć, zapomnieć i zwątpić, aby z czasem, dzięki Bożej łasce, doświadczyć w życiu ich opieki, towarzyszenia i prowadzenia w konkretnych sytuacjach, co następnie (po odwiedzeniu sanktuarium na wzgórzu Gargano) doprowadziło do ufnego zawierzenia w 2023 roku mojej rodziny świętemu Michałowi Archaniołowi.

Jako wierzący dorośli mamy tendencję zamykać aniołów w szufladzie „okresu dzieciństwa”. Jest to nieco niezrozumiałe, skoro „istnienie aniołów jest prawdą wiary należącą do Objawienia Bożego. Prawda ta została ujęta w wyznaniu wiary, znanym powszechnie jako Credo — „Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy [istot, bytów] widzialnych i niewidzialnych”. A źródło tej prawdy? „Na kartach Pisma Świętego znaleźć można około 300 wzmianek dotyczących aniołów.”
„Anioł jest bytem czysto duchowym, bezcielesnym i należy do świata niewidzialnego. Jest bytem osobowym i nieśmiertelnym, przewyższającym doskonałością wszystkie stworzenia widzialne. (…) Święty Tomasz doszedł do wniosku, że aniołowie mogą przybierać ciała, jednak nie czynią tego dla siebie, lecz ze względu na człowieka, który nie może zobaczyć anioła w jego rzeczywistej postaci. Przybranie ciał przez aniołów jest zawsze pożyteczne dla człowieka i ma na celu przekazanie mu jakiejś prawy o Bożych tajemnicach”. (Cyt. „Twój Anioł Stróż jest zawsze przy Tobie”)
Jako wykształceni racjonaliści naszych czasów, potrafimy niemalże wszystkie niesamowite spotkania, prowadzenia i ratunki opieczętować hasłem: przypadku, szczęścia i zbiegu okoliczności, jednak jako ludzie wierzący możemy mieć oczy otwarte szerzej, wierzyć z ufnością dziecka, a jednocześnie z dojrzałym pogłębieniem.
Książka „Twój Anioł Stróż jest zawsze przy Tobie” zawiera treści porządkujące wiedzę. Autorka, prof. Maria Wacholc, sięga nie tylko po nauczanie Kościoła, ale również po doświadczenia opisane przez mistyków, świętych i doktorów Kościoła. Między przytoczonymi naukami i cytatami unosi się subtelna i czuła wrażliwość na obecność tego anielskiego świata, a z całości pobrzmiewa synteza, że aniołowie to potężni towarzysze naszej codzienności i wielką szkodą dla nas samych jest zapominanie o ich obecności, czy trwanie w niedojrzałych wyobrażeniach.
Ich towarzyszenie jest ogromną łaską, a jej pięknym świadectwem są zapiski św. Gemmy Galgani, która ze swoim Stróżem miała bliską i prawdziwą relację.
„Gemma miłowała gorąco tego Stróża tak dbałego o dobro jej duszy. Miała ciągle jego imię na ustach i w sercu.
– Drogi Aniele – mówiła – jak ja Cię kocham!
– A za co? – pytał Anioł.
– Bo uczysz mnie być dobrą, pokorną i podobać się Jezusowi.” (Cyt.„Głębie duszy”)
Św. o. Pio wysyłał swojego Anioła Stróża, by niósł pomoc potrzebującym, lub przekazywał wiadomość. Często chodziło o sprawy codzienne, jak obudzenie zakonnika, który notorycznie przesypiał budzik. Ojciec zachęcał też swoich przyjaciół, by w potrzebie przysyłali do niego swoich aniołów i tak działo się nieustannie. Pewna włoszka, dowiedziawszy się o ojcu, posłała do niego swojego stróża z prośbą o modlitwę za bardzo chorego wuja Freda. Gdy później po raz pierwszy spotkała św. Pio, ten przywitał ją słowami: „Twój anioł całą noc nie dał mi spać, prosząc o zdrowie dla Freda!”
Relacja z aniołami nie jest zarezerwowana dla ludzi najpobożniejszych i świętych za życia. Twój Anioł Stróż jest zawsze przy Tobie, ma imię, osobowość, jest dobry, kochający i troskliwy, gotowy, by służyć, wspierać i modlić się za Ciebie. Dwadzieścia cztery godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu.

