Błogosławiona ta, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane jej przez Pana. Ta, która wiarą przyniosła Boga na ziemię, uczy nas życia z Bogiem w codzienności. Boża codzienność zaczyna się od przyjęcia słowa za prawdę i ścisłe scalenie własnej woli z wolą Bożą. „Niech mi się stanie” – jest wyznaniem miłości i ufności przede wszystkim. Ufności w Bożą dobroć i opiekę. Jest świadectwem pokory, która zakłada własną słabość, ograniczenie możliwości poznawczych człowieka i jego miejsca w świecie. Maryja w zwiastowaniu staje przed wielką tajemnicą, której nie jest w stanie objąć rozumem, a może jedynie przyjąć ją w sercu i przed nią uklęknąć. Zmieszana i pełna bojaźni wybiera służbę, dzięki której weźmie udział w realizacji Boskiego planu zbawienia. Zostaje Matką Zbawiciela i powierza swoje życie Bogu w każdym jego aspekcie. Odtąd Bóg wkracza w jej życie w sposób fizyczny, jest namacalny, widoczny, daje się jej poznać. Jest Emmanuelem – Bogiem z nami; Jezusem – Bogiem, który zbawia.
Maryja uczy Go człowieczeństwa w wymiarze ludzkim, a Jezus uczy ją człowieczeństwa w wymiarze Boskim. Te dwie sfery człowieka stają się jedną w Chrystusie, na którego obraz i podobieństwo zostaliśmy stworzeni.
Maryja jako pierwsza poznała twarz Boga, w którą powinien wpatrywać się każdy człowiek, by to, co zostało rozczepione na skutek grzechu, na nowo stało się jednym. Po to Jezus przyszedł na świat, by świat został przez Niego zbawiony – na nowo złączony z dawcą wszelkiego życia. Spotkał człowieka, by człowiek mógł spotkać Boga. Mówiąc za Ojcami Kościoła: stał się człowiekiem, by człowiek mógł stać się Bogiem.
To przebóstwienie odbywa się w codzienności, jak odbywało się w codzienności Matki Zbawiciela: przez obcowanie, wspólne trwanie, służenie, wzajemne słuchanie, szacunek, wzrastanie, modlitwę, pracę i dzielenie się radością życia. Każda czynność Maryi, jako matki, była wykonywana z Synem i dla Syna, z Bogiem i dla Boga. Fascynujące jest, że to jej osobiste przyjęcie Boga, stało się niesieniem Go całemu światu. Niesienie Boga przez Maryję nie skończyło się na jej „fiat” podczas zwiastowania. Miało ono swoją kontynuację pod krzyżem, gdzie wraz ze słowami: „Niewiasto, oto syn Twój, (synu) oto Matka twoja”, zostaliśmy związani wspólnotą Kościoła, związani z Tą, która zrodziła Zbawiciela, a przez to z samym Zbawicielem. Wchodząc w relację z Maryją, Matką Kościoła, stajemy się jedną rodziną w Chrystusie.
„Dopóki żyje na świecie choć jeden tylko człowiek, który nie zna i nie kocha Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata, nie wolno ci spocząć.”
Nie dziwi więc to, że bł. Franciszek od Krzyża Jordan obrał właśnie Matkę Zbawiciela za patronkę Towarzystwa i zabiegał, by była obecna we wszystkich działaniach zgromadzenia. Salwatoriańska misja niesienia Jezusa całemu światu, każdemu człowiekowi, jest realizacją misji samej Maryi i nie może odbywać się poza Nią.
„Nigdy nie zapominaj o tym, by mieć dziecięcą pobożność do Maryi i zawsze ją pielęgnować!
Niech Ona będzie we wszystkim twoją Obrończynią.”
11 października – uroczystość Matki Zbawiciela

